Afghanistan Now!

2nd PRIZE for NEWS SINGLE PICTURE in Grand Press Photo 2013

I landed among two thousand soldiers. I didn't know anybody. "Hey you! Got something?" One guy asked me. Already then I knew he would be the hero of my photographs. He promptly introduced me to his buddies. They quickly forgot that I have a canon instead of a kalashnikov. I stayed with them for 6 weeks, photographing their daily lives. The threatening times with explosions and gunfire. And the pleasant moments with sunbathing, humor and boredom. I saw the war from a completely different angle.

Wylądowałem. Wśród dwóch tysięcy żołnierzy. Nie znałem nikogo. – „E, ty! Masz coś?” – zagadnął mnie taki jeden. I już wiedziałem, że będzie bohaterem moich zdjęć. Zaraz poznał mnie ze swoimi kumplami. I zostałem ich kumplem. Szybko zapomnieli, że zamiast kałacha mam canona. Byłem z nimi przez półtora miesiąca. Fotografowałem ich codzienność. I straszną – z wybuchami, strzałami. I przyjemną – z plażowaniem, dowcipami i nudą. Wojnę zobaczyłem. Z zupełnie innej strony. 

CONTACT

mobile:
+48 607 216 078
send me a message: